Słyszałeś to setki razy: „Pij olej z czarnuszki, nie będziesz chorować”. I to prawda. Tymochinon zawarty w czarnuszce to potężna broń na wirusy i alergie. Ale jest jeden problem. Kiedy pierwszy raz bierzesz łyżeczkę do ust… cóż, smak jest, delikatnie mówiąc, intensywny. Niektórzy porównują go do smaku korzennego, inni do… smaru.
Jak czerpać korzyści z natury i nie krzywić się przy każdym łyku? Jako producenci świeżego oleju z Jury mamy na to sposoby.
Dlaczego warto się przemóc?
Zanim powiem „jak”, przypomnę „dlaczego”. Nasz olej tłoczony na zimno zachowuje 100% właściwości biologicznych. To nie jest olej z marketu, który stał na półce pół roku. To żywa tarcza dla Twojego organizmu, która:
- Wspiera układ odpornościowy (idealny na sezon grypowy).
- Łagodzi objawy alergii i astmy.
- Pomaga przy problemach żołądkowych.
Metoda 1: Z miodem i cytryną (Ulubiona metoda dzieci)
To najskuteczniejszy „kamuflaż”. Ostrość czarnuszki idealnie łączy się ze słodyczą miodu i kwaskowatością cytryny, tworząc syrop, który naprawdę da się lubić.
- 1 łyżeczka oleju z czarnuszki
- 1 łyżeczka miodu
- Kilka kropli soku z cytryny Wymieszaj na łyżce i połknij. Gwarantujemy – smak jest o niebo lepszy!
Metoda 2: W soku pomarańczowym
Nie lubisz konsystencji oleju? Wlej odmierzoną porcję do połowy szklanki soku pomarańczowego lub gęstego soku typu „kubuś”. Wymieszaj i wypij „na raz”.
Ważne: Wybieraj olej niefiltrowany i świeży
Smak to jedno, ale działanie to drugie. Aby kuracja miała sens, olej musi być tłoczony na zimno i nierafinowany – dokładnie taki, jaki tłoczymy w Olejach z Jury. Osad na dnie butelki to dowód na to, że produkt jest naturalny i pełnowartościowy. Pamiętaj, żeby trzymać go w lodówce!
👉 Chcesz wzmocnić rodzinę przed sezonem? [Zamów świeży olej z czarnuszki prosto z naszej tłoczni].
