Cudze chwalicie, swego nie znacie. Zanim zachwycimy się oliwą z Toskanii, warto spojrzeć na nasze rodzime skarby. Olej lniany i rydzowy to absolutna czołówka światowa pod względem zdrowia. Ale który wybrać? Odpowiedź zależy od tego, czy szukasz lekarstwa, czy smaku.
Olej Lniany – Król Omega-3
To lider w zawartości kwasów Omega-3 (nawet ponad 50%!). Jest fundamentem słynnej diety dr Budwig, wspierającej leczenie nowotworów i chorób serca.
- Smak: Delikatny, lekko orzechowy, ale… specyficzny. Nie każdy go lubi. Jeśli olej lniany jest gorzki („drapie” w gardło), to znak, że może być nieświeży lub złej jakości.
- Dla kogo: Dla osób walczących z cholesterolem, stanami zapalnymi i szukających maksymalnej dawki Omega-3.
- Jak jeść: Tylko na zimno! Najlepiej w paście z chudym twarogiem (to zwiększa jego wchłanialność).
Olej Rydzowy – Zapomniany „Złoty Smak”
Tłoczony z lnianki siewnej (fałszywego lnu), a nie z grzybów rydzów! Niegdyś podstawa kuchni staropolskiej, dziś wraca do łask.
- Smak: Wyrazisty, korzenny, z wyraźną nutą… cebuli i orzechów. Jest pyszny!
- Dla kogo: Dla smakoszy. Ma nieco mniej Omega-3 niż lniany, ale wciąż bardzo dużo. Jest też bogaty w witaminę E (witamina młodości), dzięki czemu jest trwalszy i wolniej jełczeje.
- Zastosowanie: Genialny do śledzi, kapusty kiszonej, kaszy i ziemniaków. „Chleb z olejem rydzowym” to przysmak w wielu regionach Polski.
Werdykt: Co wybrać?
- Szukasz leczniczego działania i jesteś na diecie Budwig? Wybierz Olej Lniany.
- Szukasz smaku, który podkręci Twoje domowe potrawy (pierogi, sałatki)? Wybierz Olej Rydzowy.
A najlepiej? Miej w lodówce oba i stosuj zamiennie!

